sobota, 24 stycznia 2015

Dom Tajemnic. Starcie potworów-Chris Columbus, Ned Vizzini

 Dosyć dawno  skończyłam czytać drugą część Domu Tajemnic, ale tych książek się tak niesamowicie namnożyło, że dopiero teraz napisałam jej recenzję. ;-) Po całkiem dobrej  opinii na temat poprzedniego tomu oczekiwałam równie dobrej historii również i w tym. I czy tak było ? Jeśli chcecie wiedzieć , czytajcie dalej :-).
  Tak jak w poprzedniej części głównymi bohaterami są Kordelia, Eleanor i Brendan, rodzeństwo z San Francisco. Jednak dzięki włożeniu prośby o odzyskanie pieniędzy do Księgi życzeń i zagłady tym razem żyją o wiele szczęśliwiej, nadal mieszkają w Domu Kristoffa, doktor Walker znowu wraca do pracy,dzieci chodzą do super szkoły... Ale czy wszystko jest takie kolorowe? Chyba nie... Will znika bez wieści, doktor wpada w tarapaty, a Kordelia zaczyna czuć przeraźliwe zimno i szybko starzeć. Oczywiście nie może też zabraknąć naszych ulubionych osób czyli Króla Burz i Wichrowej Wiedźmy! Znowu wywołują zamieszanie , a Wiedźma wysyła rodzeństwo  do świata stworzonego  kolejnych trzech książek. Tym razem są to powieści o Starożytnym Rzymie, nazistach-cyborgach 
oraz o tajemniczych mnichach.  Przeżywają tam różne przygody,poznają lepiej  innych oraz samych siebie, uciekają po raz kolejnymi przed Wichrową Wiedźmą i jej ciągłymi marzeniami o władaniu we wszystkich światach , a ponadto dowiedzą się o kolejnym sekrecie swojej rodziny. 
  Poprzednim razem napisałam , że w przeciwieństwie do niektórych uważam, że świat stworzony przez autorów  jest  całkiem poukładany. Piraci, jeźdźcy na koniach, wszystko pasowało, a samoloty z czasów 2 Wojny Światowej nawet tego nie psuły. Za to teraz, troszkę gorzej... Mnisi, naziści, gladiatorzy i do tego dziwne przejścia z jednego miejsca do drugiego. Jesteś w Rzymie, wpadasz w śnieżycę i trafiasz na górę koło fortecy mnichów. Nawet jak na książkę fantastyczną jak dla mnie strasznie absurdalne...
 Za to to co zostało to na pewno brutalność scen, w pewnych momentach miałam ochotę odłożyć książkę i pójść odetchnąć. Naprawdę autorzy świetnie by sobie poradzili pisząc horrory. 
 Tak jakoś wyszło , że zaczęłam od minusów, a co jeśli chodzi o plusy? Porywająca akcja i ilustracje które powodują, że pomimo pewnych niedociągnięć książkę czyta się szybko i miło.
 Podsumowując jest to bardzo interesująca książka, choć nie powala tak jak pierwsza. I tylko mam nadzieję, że trzecia część, która możliwe, że będzie się działa w realnym świecie okaże się o wiele lepsza. Jeśli nie zraziliście się i nadal macie ochotę ją przeczytać, to życzę wam miłego czytania :-) !!! 
7/10
 
   
 

wtorek, 20 stycznia 2015

Dom Tajemnic- Chris Columbus, Ned Vizzini


  Pierwszy wpis to niewątpliwie szczególny wpis, od niego zależy czy blogger będzie pisał dalej czy poprzestanie na tym jednym poście , dlatego zdecydowałam, że jaką pierwszą zrecenzuję książkę, która zapewniła mi dobrą przygodę na deszczowe dni czyli... ,, Dom Tajemnic''.  Kiedy wyjęłam ją z paczki od babci nie miałam zielonego pojęcia o czym to jest ani nigdy wcześniej nie słyszałam o tych autorach. Do tego wzbudziła we  mnie niesmak rekomendacja J. K. Rowling. Bardzo Ją lubię i to nie jej wina ale jak można zbezcześcić całkiem fajną okładkę wielkim białym cytatem ?! Dobra, może się czepiam ale to naprawdę nie wygląda  ładnie. Czytając z tyłu opis też nie byłam pewna czy to na pewno książka dla mnie.  Król Burz, Wiedźma , piraci, rycerze  ... Ale wymieszane! Jednak kiedy czytałam, powoli zmieniałam o niej zdanie.
   Trójka dzieci- Kordelia, Eleanor i Brendan przeprowadzają się z rodzicami do nowego, pięknego i całkiem taniego domu który wcześniej należał do pisarza Denvera Kristoffa.  Niedługo po przeprowadzce na progu  pojawia się staruszka która podaje się za córkę dawnego właściciela.. Rozwścieczona  powoduje, że rodzeństwo razem z domem zostaje wchłonięte do książek Kristoffa. Tam przeżywają masę przygód  , chcąc odnaleźć  swoich rodziców i uciekając przed Wichrową Wiedźmą która próbuje ich zmusić by odzyskali dla niej księgę która potrafi spełnić wszystkie życzenia.... Po drodze napotykają brutalnych byłych rycerzy, krwiożerczych piratów, miłego olbrzyma i Willa- pilota walczącego
w czasie wojny , który zakochuje się w Kordelii z wzajemnością. 
   Takie tematy występują i występowały w różnych książkach, ale na pewno nie naraz w jednej! Niektórzy mogą uważać, że to przesada i lepiej byłoby się się skupić na jednej rzeczy, a nie tak mieszać ale jak dla mnie elementy są  fajnie ''posklejane'' i całkiem pasują do siebie oraz do sytuacji. Również duży plus dla autorów za charaktery głównych bohaterów. Choć z całej trójki najbardziej polubiłam Eleanor to każdy miał interesujący charakter który odpowiednio pasował do wieku. Najstarsza Kordelia patrzy realistycznie na świat , kocha książki, zawsze stara się ochraniać swoje rodzeństwo ; dwunastoletni Brendan ciągle sypie kiepskimi kawałami ,popisuje się  przed każdym , uwielbia przygody ale też bywa arogancki i lekkomyślny, a za to mała Eleanor zachowuje się tak jak typowa dziewięciolatka, ciągle zadaje pytania, jest ciekawa wszystkiego , ale nie raz nie rozumiejąc sytuacji wpędza swoje rodzeństwo w tarapaty. Jak się cieszę , że żaden z bohaterów nie zachowuje się w jak dorosły w ciele dziecka. Osobiście mnie to zawsze denerwuje, jak dziecko czy nastolatek mówi  w powieści mówi czy podejmuje takie decyzję jakby miał z czterdzieści lat.
Właśnie, wiek... Niby to jest książka dla młodszych i starszych ale nie jestem pewne czy młody odbiorca przeczytałby tą książkę i mógłby później spokojnie spać, ponieważ z strony na stronę wyobraźnia Columbusa i Vizziniego zaczyna tworzyć potworne sceny np. wiwisekcję przeprowadzaną przez pirata. Ilustracje dopełniają wszystkiego . Niektóre nawet mnie doprowadzały do dreszczy. Za to narracja była prowadzona całkiem całkiem. Czytało się łatwo i szybko, nie można było od odejść od książki.  
 Podsumowując, po przeczytaniu zmieniłam o niej zdanie na lepsze. Choć wyglądała na niezłą mieszaninę okazała się naprawdę sensowna i interesująca. Niektóre sceny były dosyć drastyczne ale czasem ten dreszczyk jest całkiem potrzebny ;-). Mam nadzieję , że kiedyś po nią sięgniecie, o ile jeszcze tego zrobiliście !!!
8/10